Archiwum grudzień 2002, strona 5


gru 08 2002 Zatkać uszy! Mysza śpiewa!!
Komentarze: 1

Words and Music by Michael Masser and Linda Creed

I believe that children are our future
Teach them well and let them lead the way
Show them all the beauty they possess inside
Give them a sense of pride to make it easier
Let the children's laughter remind us how we used to be

Everybody searching for a hero
People need someone to look up to
I never found anyone to fulfill my needs
A lonely place to be
So I learned to depend on me

I decided long ago
Never to walk in anyone's shadows
If I fail, if I succeed
At least I will live as I believe
No matter what they take from me
They can't take away my dignity


Because the greatest love of all
Is happening to me
I found the greatest love of all
Inside of me
The greatest love of all
Is easy to achieve
Learning to love yourself
It is the greatest love of all

I believe the children are our future
Teach them well and let them lead the way
Show them all the beauty they possess inside
Give them a sense of pride to make it easier
Let the children's laughter remind us how we used to be

And I decided long ago
Never to walk in anyone's shadows
If I fail, if I succeed
At least I will live as I believe
No matter what they take from me
They can't take away my dignity


Because the greatest love of all
Is happening to me
I found the greatest love of all
Inside of me
The greatest love of all
Is easy to achieve
Learning to love yourself
It is the greatest love of all

And if by chance, that special place
That you've been dreaming of
Leads you to a lonely place
Find your strength in love

Dla tych, którzy nie zatkali pytanie: I cio? Ładnie?:oPPP

A swoją drogą...dlaczego siem nie słuchacie?

ani-mru-mru : :
gru 08 2002 Słodkie to rude coś
Komentarze: 2

Prędkość otwierania mojego przesympatycznego edytorka do skrobania notek, powoduje, że wszystkie zdechłe ślimaki, ślimaczki i ślimory przewracają się w grobach na myśl o tak poważnej konkurencji i wystawiają różki z podziwu, a te żywe jeszcze, nie rozmlaskane przez nasze ubłocone buciory, wysuwają łebki z domków. Cóż. Czasem zdarza się, że konkurencja rzuca się nam na plecy z nienacka po długim wcześniejszym czajeniu się za rogiem pobliskiej kamienicy poniemieckiej jeszcze, albo wysokiego dębu, domu też zapewne poniemieckiego jeszcze tylko, że dla wiewiórek.Trzeba jednak stawiać czoła wyzwaniom, szczególnie gdy poprzeczka przez konkurencję zostaje zawieszona na imponującej wysokości. Oczywiście MF czepia się ślimaków, jakby to były jedyne powolne istotki na tym ziemskim padole. Otóż kochani, MF wzięła pod uwagę wszystkie aspekty i w zasadzie doszła do wniosku, że sa najlepszym przykładem. Nawet sama ja, w  niedzielny leniwy poranek czynności związane z poranną toaletą wykonuję odrobinkę szybciej, choć domownicy mierząc czas zajmowanej przezemnie łazienki mają nieco odmienne zdanie. Cóż każdy może bronić swoich racji, niezależnie od tego jakie by były. Oczywiście nie wspomnę o naszym domowym żółwiu, który obecnie przebywa na sublokatorce u babci. Odkąd umarł dziadek, to jedyny towarzysz Jej rozmów, oprócz kwiatków oczywiście. Zatem żółw wygrywa ze ślimakami w swej szybkości o..no powiedzmy całą długość pokoju. Spiernicza gad jeden jak więźniowie  z Alkatras, albo MF przed świątecznymi porządkami. A na dodatek włazi na firankę. Nieobliczalny zwierzak. Pamiętacie jak pisałam o psie niejakiej pani Krystyny Jandy? Nieźle się dziś rozczarowałam spoglądając na zdjęcie rudzielca z fajowym noskiem i jasnymi długimi wąsami, zamiast burka w ciapki. Pełne zaskoczenie. Ale w świecie artystów już jakoś tak jest, że chyba wolą koty. A jeśli faktycznie to wniosek z tego taki, że MF na wpół artycha, bo nie może się do dziś zdecydować, które zwierzaki bardziej woli....Zresztą co za różnica...i tak sa obydwa:oP i kumpli mają też.....

Zdjęcie ukradłam, jakby się ktoś pytał:oP

ani-mru-mru : :
gru 07 2002 Wieczorny rachunek sumienia....zaznaczam,...
Komentarze: 4

No żesz cholera,

GIŃ, PRZEPADNIJ MF, MARO NIECZYSTA!!!!!

MF łajdaku! Wiercisz dziury w brzuchu niewinnym istotkom nieświadomym niebezpieczeństwa z Twojej strony!

Namawiasz bogu ducha winne króliki serduchowe do wizyty u weterynarza! MF opanuj się!

Piszesz bzdetne maile na prawo i lewo, wywołując przy tym spazmy u czytających!MF nadgorliwaś!

Robisz w konia niejakiego Interpretatora blogów bawiąc się z nim w kotka i myszkę na czacie! MF zdurniałaś?

Kłopotałas Jego i tak już zatroskaną główkę żoną Putyfara i córką Jeftego. MF, kto myśli o takich bzdurach co ty?!!

A te Twoje napisiki na GG: KochamSię...yyy...Cię Miśku:oP to już szczyt głupoty i infantylności!  MF, komu chcesz zaimponować?!!

Ustalasz strategię zaatakowania biednej i wielkiej nieobecne Sakamki w celu wydębienia od niej Opa na czata! MF, w bajki wierzysz?!!!

Nie zdajesz sobie sprawy, MF, że wszyscy zwieją od Ciebie, gdzie pieprz rośnie!!!!!

MF!!!!!

Pamiętaj, że nawet

WALT DISNEY BAŁ SIĘ MYSZY!!!!!

 

                                      

ani-mru-mru : :
gru 06 2002 Nieposkładane, nieposegregowane, niedorzeczne,...
Komentarze: 6

Dobra Fifi, masz pełne prawo, żeby powiesić mnie za szmaty na swoich pięknie wymalowanych ostatniego lata drzwiach, za włosy na lampie, albo przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa, w sumie już mi wszystko jedno. Świadoma jestem przeokrutnie, że masz już dość moich emilków, mojej paplaniny, mnie samej od stóp do głów, i dziewczyn w ogóle, po przebytym obcowaniu z taka istotą jak ja. No przepraszam Cię Fifi, ale moja paplanina nie zna końca i obawiam się , że nie działa to na zasadzie grypy i przeciwciała produkowane przez organizmy ją wysłuchujące nie są na tyle mocne i wytrwałe by je zwalczyć. Zdał by się środek wspomagający na tę okoliczność, a jedynym znanym mi jest taki, który reprezentuje się swą niezwykłą skutecznością, lecz i brutalnością zarazem, a uściślając jest ich kilka i zostały wymienione przeze mnie na wstępie. Oczka w góre i przypomnij sobie...:oP Powiedzmy, ze można dorzucić do tego jeszcze jedną metodę na zwalczanie paplaninki MF, ale ostrzegam, że ma ona niestety skutki uboczne i to dość znaczące. Chodzi mianowicie o gilgotanie, a jak się domyślić łatwo skutkiem ubocznym w tym przypadku jest mój głośny śmiech. Ostrzegam, bo może nie być tak do końca miły. Generalizując jednak wszystkie owe metody do swojego zastosowania potrzebują jednego warunku. JEDNOŚCI CZASU, MIEJSCA i AKCJI...no przyjmijmy, że pierwsze i trzecie jesteśmy w stanie spełnić, ale co do drugiego mam pewne wątpliwości. Nie wybieram się w najbliższym czasie do Krakowa, i jak się domyślam, Ty nie pałasz tak wielką miłością do Wrocławia, by jechac tam z byle powodu. Tam znaczy tu, a może tu znaczy tam..ehh cholera wie. Wsio rybka. W każdym razie Fifi, jak zawsze znajdzie się też koło ratunkowe, wyjscie ostateczne, którego radzę złapać się mocno łapkami, bo inaczej utoniesz, a raczej Cię zapluję z deczką tą paplaninką. Zatem jedyny ratunek Fifi dla Ciebie to.............................
Napisz do cholerci do mnie i wyjaw w końcu co u Ciebie się dzieje, bo umieram z ciekawości....
wspomnieć o Ani tez możesz:oP
Moja skrzynka pocztowa nie przyjmuje wiadomości typu: u mnie nic nowego, bo co ma być, i tak w ogóle to wszystko dobrze.....
Cholera, biegnę po chusteczkę, bo sama się zaplułam....:oPPPP znaczy :obbbbbbbb (jęzor w drugą stronę miał być:ob)


Mysza
 

 

Genialny przykład na to jak MF uwielbia sobie komplikować życie nawet podczas pisania emilkow. Nie wystarczyło napisać:

Fifi odezwij się, bo umieram z ciekawości co u Ciebie.....

Ależ nie, proszę państwa, jak to by było gdyby MF łatwo było. Źle by było. Fifi wywal to. Paranoja!!!

 

PS. Białe róże, biała czcionka, na znak czystości...niewinności...bezbronności...hmmm...nie, to nie przejdzie MF diable rogaty,

Białe róże na znak pierwszego w tym roku opadu ŚNIEGU.....

ani-mru-mru : :
gru 06 2002 Ptakiem być i żyć
Komentarze: 1
ani-mru-mru : :